Sport
Najnowszy Express

Radnych rozmówki polsko-polskie 2

środa, 28-07-2010

Czasem ze zdenerwowania, czasem z pośpiechu, czasem ze zmęczenia. Każdemu zdarzy się powiedzieć coś nie tak, także włodarzom. Tyle że oni są pod ostrzałem naszego poczucia humoru, bo robią to publicznie.

Na zdjęciu burmistrz Rumi Elżbieta Rogala-Kończak, która nie mogąc doprosić się o udzielenie jej głosu dostała od mieszkańców rękawicę na haku, żeby nie musiała cały czas trzymać ręki w górze

Rok temu pisaliśmy o sesjach rozszerzających horyzonty i opowieściach z mchu i paproci. Dziś piszemy o cierpliwej roli przewodniczącego Rady Miasta, zerżniętych pomysłach i o biciu piany, tak że ”ona aż kipi z tego budynku” . W językowych lapsusach przoduje niewątpliwie Rumia, w której koalicja większościowa w Radzie i burmistrz mają dość odmienne zdania na temat sposobu zarządzania miastem i dzielenia pieniędzy. Na styczniowej sesji budżetowej jeden z radnych nawet zaprotestował, że „tylko pan Zaradny (przewodniczący kom. finans.-budżet. – przyp. red.) jest wszechwiedzący o budżecie”.
O ile Piotr Zaradny chciał, żeby „jasno na białym wyszło o co chodzi” to w Wejherowie na sesji budżetowej wiceprezydent Kozłowski poinformował radnych, że „sezon turystyczny w tej części Europy rozpoczyna się w czerwcu”.
- My w porównaniu do niektórych miast wydających pieniądze na promocje to jesteśmy pan pikuś – stwierdził na tej samej sesji. A gdy w czasie dyskusji rozmowa zeszła na temat świń zwrócił się do radnego Szczygła: - Pan nie jest łosiem, to łosie są pod ochroną w tym kraju, a nie radni.
Wszystkiego wysłuchiwał przewodniczący. - Jestem dość cierpliwym człowiekiem... bo taka moja rola – stwierdził poważnym głosem Piotr Bochiński, po czym radni przegłosowali omawianą uchwałę.
Gorzej ma przewodniczący w Rumi - z wykształcenia prawnik - który zdaniem radnego Chmielewski „prawnikowi może tylko nosić teczkę, bo jego znajomość prawa i stosowanie wybiorczo niektórych przepisów urąga określeniu prawnik”. Przewodniczący nie ustosunkował się do tej opinii, ale przy innej okazji, stwierdził, ze radnego Chmielewskiego zaspokajać nie zamierza. Cokolwiek mógł mieć na myśli na tej samej sesji stwierdził:
- Później ja zabiorę głos i oddam głos, tylko raz zabiorę głos.
Podczas sesji styczniowej: - Przechodzimy do następnego punktu czyli... przerwa.
Na sesji absolutoryjnej: - Teraz głos ma radny Zaradny.
Zdziwiony Piotr Zaradny: - Ale ja się nie zgłaszałem...
Rozładować napięcie na sesji w Wejherowie zdarzyło się i Henrykowi Jaroszowi. - Życie byłoby smutne bez prezydenta Kozłowskiego i radnego Jarosza – podsumował Mirosław Ruciński (radny Jarosz mówił wcześniej o „radnej Marysi”). Czesław Kukowski potrafił zrezygnować ze swojego głosu tłumacząc się tym, że sesja trwa już 9 godzin. - Bo po 21 to mnie do domu żona nie wpuści – stwierdził.

Za to na otwarciu Orlika siebie i miasto wychwalał prezydent Hildebrandt: - Można powiedzieć, że od nas ten pomysł zerżnięto – stwierdził.
W Rumi zdarzyło się, że interweniowała „straż miejska w osobie trzyosobowej” jak to ujął Piotr Zaradny. O co chodziło? - O niezidentyfikowany przedmiot pochodzenia zwierzęcego - stwierdził wiceburmistrz Jan Domański (w istocie rzecz dotyczyła wówczas wołowego gnata przyniesionego na sesję przez mieszkańca).
Językowe lapsusy naszych włodarzy można podsumować słowami radnego Bogdana Formeli: - Przejdę do tego, że już powoli kończę.
...I burmistrz Elżbiety Rogala-Kończak, która zwróciła się do przewodniczącego Rady: - Pan powinien jeszcze zrozumieć co tam jest napisane, oprócz tego co tam jest napisane.

Tomasz Modzelewski

Powrót...

Komentarze: 6
6 to tak jakby u nas Zaradny obraził Szalewskiego ....ale jaja. No to Wasza ekipa przebiła naszą . Myślałem, że to nie możliwe.A jednak :)
olaff
2010-07-30 20:35
5 Gościu zapomniałeś dodać a ten Olaff z Rumi może nie wiedzieć, że radna Skowrońska jest z tej samej lokalnej parti Wolę Wejherowo co prezydent Hildebrandt. Taki u nich nastąpił przyjacielu z Rumi rozkład. Jak się to mówi ryba gnije od góry.
pisowiec
2010-07-30 18:11
4 no to teraz przebiliście naszą Rumie :)
olaff
2010-07-30 10:26
3 Ruciński nazwał Hildebrandta świnią? Zrobiła to radna Skowrońska i to jeszcze na sesji Rady Miasta! Głośno i publicznie!
gość
2010-07-29 23:23
2 Ale już gazeta nie wspomina że Ruciński nazwał prezydenta świnią.....no tak PO jest biedna, wszyscy tylko ich atakują a oni tacy niewinni......
Marian
2010-07-29 18:43
1 nasze sesje Rumskie i tak należą do najciekawszych na Pomorzu. Mam nadzieje,że z nowymi wyborami przyjdą nowi ludzie nie tak przesiąknięci nienawiścią do miasta jak ta ekipa rządząca
olaff
2010-07-29 17:37

Dodaj komentarz:

Imię, nick:
Treść:
Token:
przepisz:
Powrót...
Najnowsze wiadomości
Fotorelacje
 
NordaPress - copyright 2010
Expressy.pl ExpressPowiatu.pl ExpressGdynski.pl